Relacja z Innych Sfer 2011

By Mefi • Relacje • 1 mar 2013

W dniach 23-25.09.2011 we Wrocławiu odbyła się już 4. edycja Innych Sfer, festiwalu fantastyki którego organizatorem był klub Wielosfer. Od razu na wstępie muszę przyznać, ze konwent był bardzo udany, bawiłem się na nim naprawdę wyśmienicie. Oczywiście spotkałem wielu „fantastycznych” znajomych, poznałem tez nowych, ciekawych ludzi.

Zacznę od początku – dojazd na ISy jest bardzo wygodny. Miejsce festiwalu jest dobrze skomunikowane z centrum. Klub Światowid znajduje się jednak kawałek drogi z dworca i Mefi, który koniecznie chciał zagrać trzecia partię planszówki „Siedem Cudów Świata” musiał wziąć taksówkę by zdążyć na pociąg.
Akredytacja szła w miarę sprawnie, jednak akredytatorzy czasami zdawali się nie ogarniać sytuacji, przez co robiły się kolejki (ale bez przesady, żeby nie było, że narzekam :) ).
W tym roku został zażegnany zeszłoroczny problem z sleeproomami. Ludzie nie musieli już chodzić z bagażami po całym konwencie. Ogólnie w tym roku była do dyspozycji większa powierzchnia, więcej sal, co zaliczam na ogromny plus dla IS.

Ahów i ehów ciąg dalszy – ISowy program był naprawdę bogaty. Dosłownie każda popularna gałąź fantastyki się w nim znalazła. Były tam oczywiście lapry (nasza specjalność), sesje rpg, prelekcje, spotkania z autorami książek, gier i wiele innych. Również atrakcje spoza fantastyki znalazły się w omawianym programie. Można było posłuchać wielu koncertów (niektóre zbyt głośne, przez co przeszkadzały w larpach), przedstawienia, pokazy tańca (taniec brzucha, taniec irlandzki) połączone z warsztatami. Istniała tez możliwość spędzenia czasu grając w planszówki i karcianki z bogato zaopatrzonego gamesroomu. Nam do gustu przypadła już wcześniej wspomniana gra pt. „Siedem Cudów Świata” – szybka, sprawna gra, z wieloma wariantami i możliwościami.
Za jedną rzecz odnośnie programu muszę zganić organizatorów: otóż nie rozróżnili oni w informatorze larpów od jeepformów, które są de facto oczkiem w głowie Wielosferu. Żeby rozróżnić czy punkt programu jest jednym czy drugim trzeba było wczytywać się w opisy. Dla osób zorientowanych w temacie nie był to żaden problem, jednak nowicjusze mogli mieć z tym pewne kłopoty.
Co więcej, informator prezentował się bardzo ładnie. Był bogaty, treściwy. Razem z nim dostałem dużo wkładek, jedna nawet z opowiadaniem.

Na festiwal zjechało bardzo dużo zagranicznych gości, m.in.: Matthijs Holter, Centrum Edukacji POST (z Białorusi), która prowadziła larpa Police 1942 (o którym za chwilę).

Podczas Isów udało mi się wziąć udział w dwóch larpach: Police 1942 oraz Frantic.

Police 1942 był larpem prowadzonym przez białoruską grupę POST w ramach konkursu Larpwriter Challenge (autor larpa jest nieznany do czasu zakończenia konkursu). Był to jeden z najlepszych larpów w jakich brałem kiedykolwiek udział. Bardzo dobrze skonstruowana fabula, która wciągała nas w realia niemieckiego obozu treningowego, w którym byliśmy stawiani przed trudnymi wyborami. Tzw. Bleed został tutaj osiągnięty profesjonalnie. Komendant obozu, grany przez Sashę, jednego z LM, był tak przekonujący ze wszyscy baliśmy się spojrzeć mu w oczy by nie zostać wyznaczonym do nieludzkich zadań. Efekt potęgowała dwujęzyczność larpa. Lokalnym językiem był angielski, natomiast niemiecki był językiem używanym przez strażników i znało go tylko 3 lub 4 graczy. Było to niesamowite wrażenie. Police 1942 jest idealnym przykładem jak przemyślana fabula, mechanika i użyte triki mogą wywołać w graczach lawinę emocji i niezapomniane wrażenia. Naprawdę polecam tego larpa. Dzięki temu larpowi jeszcze lepiej zrozumiałem pojęcie bleedu i przestałem się go obawiać.

FRAntic był larpem Kuli, który został odswierzony i wystawiony ponownie po latach. Larp był przygotowany bardzo starannie i profesjonalnie, duzo rekwizytów i nawet 40m materiału na togi dla graczy (materiał wszystkich zafarbował na granatowo :) ). FRAtic byl gra przygotowana z typowym dla Kuli rozmachem, brało w nim udział z 30 graczy (jak nie więcej). Moim zdaniem była to trochę za duża liczba i za krótki czas gry. Przez co ciężko było nawiązać kontakt nawet z 1/3 graczy i ustalić rzeczy z właściwymi dla swoich wątków postaciami. Mimo to Udało mi się wygrać larpa:) Moja postać się wydostała (dziękuje Gorce za czas:) ). Niestety porzuciłem moja larpową żonę, ale cóż jak się larpuje trzeba być gotowym do poświęceń.

Podczas festiwalu prowadziłem z Kuba „Mefim” Fijalkowskim larpa mojego autorstwa o tajemniczym tytule: F.No.-13. Jest to transhumanistyczny Larp, który jest osadzony w Klimatach Eclipse Phase. Miał on swoją premierę na SPOCie 2011.

Mirage prowadził dwie odsłony larpa pt. Baśnie, których jest współautorem. Nie miałem jeszcze okazji zagrać w te gry ale słyszałem, ze są rewelacyjne. Także przy najbliższej okazji postaram się wziąć w nich udział.

Na ISach Wielosfer dosyć mocno reklamował Kole i Utopie. Dwa ciekawe projekty, o których będziecie mogli przeczytać na jego stronach. Więcej nie zdradzę, powiem tylko, ze zapowiada się bardzo ciekawie.

Tegoroczne Inne Sfery miały naprawdę bogaty, różnorodny i ciekawy program. Osobiście bawiłem się naprawdę rewelacyjnie, tym bardziej ze miałem możliwość zaprezentowania i prowadzenia własnego lapra. Mam nadzieje, ze kolejne Sfery będą jeszcze ciekawsze i bogatsze.

Mateusz „Mat” Zachciał

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że jesteś człowiekiem - przepisz tekst z obrazka

Please type the characters of this captcha image in the input box

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>